Za Słownikiem języka polskiego, skansen – miejsce zacofane pod względem cywilizacyjnym, pfuuu, nie ta definicja…. Miało być – krajoznawcze muzeum etnograficzne pod gołym niebem, gdzie eksponowane są zabytki budownictwa ludowego oraz sprzęty i narzędzia określonego regionu.
W Polsce jest wiele skansenów, przeważnie skupionych na prezentowaniu architektury i otoczenia danego regionu. Są też takie, które idą trochę dalej, pokazują stroje, zwyczaje, karmią nas chlebem wypiekanym w dawnych piecach i posmarowanych smalcem przygotowanym na dawną modłę.Są to miejsca bardzo ciekawe, warte zobaczenia, które mogą wiele nas nauczyć o naszej historii. Żywa lekcja i lekcja życia.
Takim miejscem jest również skansen Wygiełzów. Większość zabytków tam zgromadzonych pochodzi z XIX i początku XX wieku. Wszystkie one pierwotnie były ulokowane na terenie Małopolski. Są odrestaurowane, posadowione w terenie zbliżonym to pierwotnego, i zapraszają do siebie. Na chleb, smalec i zapach strzechy.
Gdzie to było?




























